Jeśli w ciągu ostatnich tygodni na swoim instagramowym lub facebookowym feedzie zacząłeś zauważać wyjątkowo ładne zdjęcia znajomych, wyglądające, jakby zostały namalowane, a nie pstryknięte aparatem smartfona (a jeśli nie zacząłeś, to chyba czytasz to z glinianej tabliczki, bo najwyraźniej nie masz Internetu), to znaczy, że na Twojej drodze pojawiła się Prisma. Czym jest i o co właściwie tyle szumu?

Najprościej rzecz ujmując, Prisma to aplikacja, która transformuje Twoje zdjęcia w taki sposób, by przypominały styl jednego z 33 (do końca lipca ma być 40, jak zapewnia twórca aplikacji) malarzy, takich jak Hokusai, Van Gogh, Lichtenstein i inni. Nie należy jednak myśleć o tym, co robi Prisma, jak o edycji zdjęć: jej działanie znacznie lepiej oddaje właśnie słowo „transformacja”, ponieważ aplikacja ta tworzy grafikę, która nierzadko prawie w ogóle nie przypomina swojego pierwowzoru. Prisma wykorzystuje technologię sieci neuronowych (innowacyjną technologię pozwalającą programom komputerowym na samodzielne uczenie się), by „namalować” Twoje zdjęcia od zera tak, jak zrobiłby to któryś ze słynnych malarzy.
Prisma lepsza niż Pokémony?
Internet, jak nietrudno się domyślić, oszalał: kto nie chciałby, żeby jego banalne łazienkowe selfie albo jedno z miliona zdjęć ukochanego kota wyglądało, jakby namalował je wybitny artysta? To przecież spełnienie najgłębszych narcystycznych marzeń naszego pokolenia! „Oszalał” nie jest tu ani odrobinę przesadzone: od dnia premiery – 10 czerwca bieżącego roku – Prisma została ściągnięta już blisko 13 milionów razy, a liczbę aktywnych użytkowników szacuje się na około półtora miliona. Można przypuszczać, że liczby te byłyby jeszcze bardziej imponujące, gdyby z premierą Prismy nie zbiegła się premiera Pokémon GO, gry wykorzystującej technologię rozszerzonej rzeczywistości (Augmented Reality – AR), by dać swoim użytkownikom możliwość łapania i zbierania kieszonkowych potworków na żywo i w terenie.
Z Rosji rodem
Co interesujące, w przeciwieństwie do większości tego rodzaju modnych aplikacji, Prisma nie powstała w którymś z informatycznych zagłębi Stanów Zjednoczonych, lecz w Rosji – w Moskwie. Twórca Prismy, 25-letni Aleksiej Mojsiejenkow, stworzył ją w ciągu zaledwie półtora miesiąca, mając do pomocy dziewięcioosobowy zespół. W dniu premiery aplikacja została udostępniona tylko na system iOS i jedynie w dziesięciu krajach, ale wkrótce zyskała ogólnoświatowy zasięg – i szturmem wzięła wiele krajowych list najczęściej ściąganych aplikacji.
Jak przemalować zdjęcie?

Jeśli kiedykolwiek korzystałeś z Instagrama, Prisma nie powinna sprawić Ci najmniejszego problemu. Wystarczy zrobić zdjęcie (albo wybrać spośród zrobionych wcześniej), dobrać jeden z filtrów, określić stopień, w jakim zdjęcie ma być przetworzone (robi się to, przesuwając palcem po powierzchni gotowego „obrazu”) i – etap konieczny! – udostępnić swoje arcydzieło w jednym z popularnych portali społecznościowych, takich jak Facebook czy Instagram… a potem triumfalnie zbierać lajki, bo w końcu to o to w tym wszystkim chodzi. Proste!
Artykuł powstał przy współpracy z myloview.pl
Kan
Dzięki, ktoś na chłopski rozum, wreszcie mi wytłumaczył o co w tym chodzi. Po prostu każdy marzy by czymś się pochwalić, a ta aplikacja mu to umożliwia.
Ciekawy artykuł
Teraz już wiem o co z tym wszystkim chodzi : )