Nowe częstotliwości mają duże znaczenie dla operatorów, którzy narzekają na braki przepustowości dotychczasowych sieci. Istnieje na rynku również operator, który z różnych przyczyn (także przez siebie zawinionych) nie przystąpił do tej pory do przetargów na częstotliwości z zakresu 1800 MHz i dopiero w ostatnim czasie zadeklarował, że widzi potrzebę takiego uczestnictwa. – Większość operatorów posiada pasmo w tym zakresie. Chcielibyśmy mieć równe szanse – powiedział, pod koniec ubiegłego roku Rzeczpospolitej, prezez P4 Jorgen Bang-Jensen. Według prezesa Play, operator wykorzystałby częstotliwości 1800 MHz do świadczenia usług głosowych. Bang-Jensen zapewnił, że P4 stać na nowe częstotliwości, ale nie ujawnił, ile spółka jest skłonna zapłacić.
– Preferowanie niektórych podmiotów, w tym wypadku P4 (Play), jest niczym nieuzasadnione. Tym bardziej, że P4 miało wcześniej szanse zdobycia pasma 1800 MHz, ale z niego nie skorzystało – skomentował decyzję UKE w sprawie planowanego sposobu podziału częstotliwości pasma 1800 MHz rzecznik Grupy TP Wojciech Jabczyński.
Przypominamy, że Urząd Komunikacji Elektronicznej planuje ogłosić dwa przetargi na częstotliwości z pasma 1800 MHz. UKE ocenia, że w przetargu może wziąć udział nowy gracz, który chciałby wejść na polski rynek. Urząd poinformował, że względniając nową sytuację na rynku telekomunikacyjnym, Prezes UKE wziął pod uwagę konieczność rozwoju rynku telekomunikacyjnego i potrzebę budowania nowych usług telekomunikacyjnych oraz modyfikacji starych usług, świadczonych przez operatorów zasiedziałych. Należy zauważyć, że na rynek mogą wejść też nowi operatorzy świadczący nowoczesne usługi telekomunikacyjne. Obie grupy potrzebują nowych zasobów częstotliwości.
– Częstotliwości to dobro niezwykle rzadkie, dlatego wszelkie przetargi budzą wiele emocji – czytamy dalej. Nie inaczej jest w przetargu na 1800 MHz, który właśnie zaczął się od nieformalnych konsultacji, więcej na ten temat informowaliśmy w artykule: UKE: w paśmie 1800 MHz wytworzył się duopol.
– Jesteśmy zwolennikami tzw. „czystej aukcji” w przetargach i mamy nadzieję, ze planowana nowelizacja Prawa Telekomunikacyjnego umożliwi rozdysponowanie pasma właśnie w taki sposób. Ciekawe jest też potraktowanie w taki sam sposób dwóch różnych koncentracji. Mam na myśli utworzenia przez PTK i PTC spółki Networks! oraz przejęcia Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka. We współpracy PTK a PTC chodzi o współdzielenie sieci dwóch operatorów, co ma charakter wyłącznie techniczny. Orange i T-Mobile pozostaną konkurentami walczącymi o klientów na rynku detalicznym i hurtowym. Trudno postawić taką współpracę na równi z przejęciem kapitałowym, pozwalającym na rzeczywistą kontrolę nad Polkomtelem, Centernetem i Mobylandem przez jednego biznesmena. Dlatego moim zdaniem mówienie o „duopolu” jest co najmniej dyskusyjne – skomentował Wojciech Jabczyński.
Pierwszy przetarg przeprowadzony będzie w oparciu o cel, jakim jest wzmocnienie konkurencji poprzez stworzenie odpowiednich i zarazem mocno preferencyjnych warunków do uczestnictwa w przetargu na jedną rezerwację częstotliwości bloku częstotliwościowego o szerokości 2×10 MHz, z zakresu 1729,9-1739,9 MHz oraz 1824,9-1834,9 MHz dla operatorów telekomunikacyjnych, którzy nie mają obecnie dostępu do pasma 1800 MHz.
źródło: www.blog.tp.pl
Kan
Zostaw komentarz