W tabloidach w ostatnich dniach pojawiła się seria artykułów o prezentach wręczanych z okazji Pierwszej Komunii. Według „Faktu” – „już nie zegarek, rower, a nawet aparat fotograficzny tylko nowiutki iPhone lub quad – to hity tegorocznych prezentów na pierwszą komunię świętą. Marzą o nich chłopcy, a dziewczynki o pięknej biżuterii i damskim laptopie.
Prezent na komunię może kosztować nawet kilka tysięcy złotych”. Warto znać marzenia dzieci, jednak w rzeczywistości komunijne prezenty rzadko się z nimi pokrywają. Listę podarunków w przystępnych cenach, dobrej jakości, a przede wszystkim rozbudzających wyobraźnię młodych ludzi przygotowała firma Hama.

Skullcandy FIX
Prezentem, który będzie chętnie używany jeszcze długo po komunii są douszne słuchawki Skullcandy FIX z opatentowanym systemem zapobiegającym wypadaniu z uszu – mają specjalnie zaprojektowany, zakrzywiony kształt. Słuchawki są dostępne w trzech kolorach (białe, czarne, czerwone) w cenie 299 zł. Wbudowany mikrofon umożliwia korzystanie z nich jako z zestawu głośnomówiącego do telefonu. Dodatkowo słuchawki są dedykowane do produktów Apple.

Akcesoria Hama do iPada
Ciekawym i funkcjonalnym prezentem jest etui obrotowe do iPada 2 w trzech kolorach (fioletowy, zielony, niebieski). Jest to „stojak” do wygodnego ustawiania iPada, dodatkowo chroniący tablet przed zadrapaniami i uszkodzeniami. Funkcjonalne otwory umożliwiają wygodny dostęp do wszystkich złączy i elementów obsługi. Futerał kosztuje 199 zł.
Dziewięciolatki spędzające wolny czas na grze na przenośnych konsolach docenią futerał EVA „Start up” do Playstation Vita. Dzięki temu etui najnowsza konsola przenośna japońskiego producenta będzie zabezpieczona przed uszkodzeniami. „Start up” to klasyczny i wytrzymały futerał, który chroni i przechowuje Playstation Vita i akcesoria. Dostępny w czterech kolorach kosztuje 49,9 zł.
źródło: Hama
Kan
Świat staje na głowie. Ludzie ! Co się dzieje ? Może fury będziecie kupować. Coś wam powiem : to wszystko jest typowo polskie – zastaw się a pokaż się. I dobry wujo kupuje chrześniakowi iPada za 4 tysiaki. I potem pytają gówniarza od kogo dostał. Od wuja Franka tego co przyjechał tym nowym SUVem. I wujo od razu ważny się robi co najmniej jak byłby szefem CocaColi na Europę.