Start › Forum › Operatorzy › Operatorzy komórkowi › Którą sieć wybrać?
-
AutorWpisy
-
-
Anonimowy
Gość6 stycznia 2009 o 13:07Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość12 stycznia 2009 o 20:22Liczba postów: 139185I tego sobie życzmy: żeby nasi operatorzy, nawet w prepaidach, obniżyli w ciągu dwóch lat trzykrotnie swoje stawki wyjściowe
Swoją drogą: ja mam TT, ale jest coraz więcej bardzo korzystnych abonamentów: za 15 czy 20zł/miesiąc. I można w nim mieć i telefon, i 40 minut wewnątrz sieci i 40 minut poza sieć. Mnie najbardziej w abo przeszkadza to, że są sztywne ramy, których mogę nie wygadać i które mogę przekroczyć. I i jedno i drugie rozwiązanie wiąże się ze stratą. Prepaid pozwala mi na pełną kontrolę. -
Anonimowy
Gość13 stycznia 2009 o 13:58Liczba postów: 139185Może to być minus. Ale również plus- dla tych, którzy żyją w pewien określony, przewidywalny pod tym względem sposób. Ja jestem nieprzewidywalny Mi też bardziej prepaid odpowiada. Wydaję kiedy chcę i na co chcę. Biorę taką taryfę, jaka mi odpowiada. Szczerze mówiąc- odkąd przeszedłem na NTT- zmieniłem też swój sposób porozumiewania się z innymi. Np. do niektórych dzwonię rzadziej, raz na tydzień, ale za to pozwalam sobie na dłuższe pogawędki. W gzg płacę 0,99zł za każde połączenie trwające nawet godzinę. Nie opłaca mi się dzwonić częściej i krócej- tylko "raz a dobrze".
-
Anonimowy
Gość15 stycznia 2009 o 18:48Liczba postów: 139185Z tego co wiem- kiedyś mieli opcję przelewów sms- czyli można było przesyłać sobie kasę z jednego prepaida na drugi. Ale opcja ponoć wyłączona została w październiku. Chyba najlepszym sposobem byłby właśnie taki przelew- czyli przesyłasz komuś kasę na zakup takiego pakietu. W TT i Heyah można tak doładowywać konta z abonamentu w erze. Może jest coś podobnego u Ciebie?
-
Anonimowy
Gość18 stycznia 2009 o 18:52Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 lutego 2009 o 09:52Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 lutego 2009 o 14:01Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 lutego 2009 o 18:23Liczba postów: 139185Moja kobieta jeszcze nie skorzystała, o zgrozo. A za wypłatę w większość kupiła waciki. Jako prezent walentynkowy chciałem jej kupić duże, czekoladowe serduszko. A tak- dostanie inną Walentynkę. Podwójne doładowanie w TT Prezent praktyczny, ale będzie mogła sobie porozmawiać z koleżankami o tych "wacikach".
-
Anonimowy
Gość10 lutego 2009 o 18:41Liczba postów: 139185Za dużo "Kilera" sie naooglądałeś?
Z tego, co słyszałam, nowym abonentom nie zostawia się w TT wyboru i są niejako skazani na ntt. w którym ponoć nie można wybierać promocji, czy jakoś tak? To prawda?
W Heyah nowi mają automatycznie Równą, ale mogą się z niej w kilka sekund wycofać. -
Anonimowy
Gość11 lutego 2009 o 09:09Liczba postów: 139185Perrin chodziło chyba o to, że kupując nowy starter nie masz wyboru czy chcesz nTT czy sTT :> Choć tak w sumie to chyba nTT jest dużo korzystniejszy więc wątpię czy ktoś jeszcze został w poprzedniej taryfie…? No chyba, że Ci, którzy ani trochę nie interesują się tym co się w ich sieci dzieje…
-
Anonimowy
Gość12 lutego 2009 o 12:02Liczba postów: 139185Prezent to jedno, a forma to drugie. "Kochanie, masz tu starterek TakTaka z bajerkiem- kartą microSD. W starterku masz już dużą kwotę- chciałbym, żebyś jak najczęściej do mnie dzwoniła i żeby Cię to niewiele kosztowało. Na karcie pamięci możemy przechowywać nasze wspólne zdjęcia, wspomnienie tych przepięknych chwil!" I kobieta się zdobyta i rozradowana
-
Anonimowy
Gość12 lutego 2009 o 17:21Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość13 lutego 2009 o 13:13Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość14 lutego 2009 o 14:06Liczba postów: 139185no co Ty? Chcesz oszczędzać na swojej walentynce? :-> Czytałam gdzieś badania, zgodnie z którymi przeciętny Francuz albo anglik wydaje na prezent walentynkowy 100 euro i więcej. Czymże wobec tego jest 180 na podwójne doładowanie z zastrzezeniem, że ma być wykorzystane na dzwonienie do jednej i określonej osoby?
-
Anonimowy
Gość16 lutego 2009 o 10:53Liczba postów: 139185romantyzm ma zwykle niewiele wspólnego z praktycznością… tak, dużo bardziej romantyczna jest bielizna zdecydowanie bardziej wolałabym to niż starter. Tu nawet nie chodzi o finanse, raczej o wyczucie – równie dobrze mógłbyś jej kupić garnek, żeby mogła gotować ci kolacyjki które będziecie wspólnie jadać… Są rzeczy które na prezent nie pasują, a kupione bez okazji mogą sprawić większą radość…
-
Anonimowy
Gość16 lutego 2009 o 14:37Liczba postów: 139185Widzisz Zypolek? Teraz chcą prezentów bez okazji
A czy podarowana bielizna jest romantyczna? Facetowi nie grozi awantura, że chodzi mu "tylko o jedno"? A potem będą reklamacje, że rozmiar nie ten….
Moim zdaniem- połączenie praktycznego z pięknym, i podane w odpowiedniej formie- to klucz do sukcesu. BTW: moja marzy o pewnym komplecie garnków. Uwielbia gotować Ale oczywiście- sama będzie musiała na niego odłożyć ( a to jest trudne w jej przypadku), bo takie dziewczyny z forum kategorycznie zabraniają kupowania kobietom garnków Nie dla wszystkich kuchnia to przykry obowiązek. Są takie dziewczyny, którym gotowanie sprawia przyjemność. -
Anonimowy
Gość17 lutego 2009 o 09:10Liczba postów: 139185bruno a to na prawdę tak cię boli, żeby kupić czasem coś ukochanej bez okazji? współczuję wobec tego – my z moim facetem lubimy prezentować sobie drobiazgi ot tak, nie potrzebujemy do tego urodzin, imienin czy walentynek. A co do garnków – skoro twierdzisz że to jej hobby to zmienia postać rzeczy. Mi chodziło tylko o przykład sposobu myślenia… Równie dobrze ten metaforyczny garnek możesz zamienić na odkurzacz czy komplet ścierek…
-
Anonimowy
Gość17 lutego 2009 o 18:20Liczba postów: 139185Temat jest raczej o sieci- moim zdaniem nietrafiony, bo zbyt rozległy. I nic by nie wnosił. A nam się zrobiła z tego dyskusja o telefonach na kartę. Ale moim zdaniem prepaidy są wyznacznikiem "fajności" sieci. Im bardziej zróżnicowana oferta, dająca większe możliwości, tym lepiej. Jako zwolennikowi prepaidu nie podoba mi się ignorowanie tego segmentu np. przez Orange. Podobają mi się takie zróżnicowane oferty, jak heyah, czy TT.
-
Anonimowy
Gość18 lutego 2009 o 09:26Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość18 lutego 2009 o 17:12Liczba postów: 139185Osoby korzystające z telefonów na kartę to tylko jeden segment rynku, o który rzeczywiście toczy się wielka rywalizacja. Wszystko przez migracje użytkowników z sieci do sieci, bo akurat gdzieś jest dobra oferta. Podoba mi się to, że Era nagradza za lojalność, tzn. ceny minut w standardzie i pakietach są niższe po 4 miesiącach. Gdyby inni również wprowadzili coś takiego to być może każdy operator miałby stabilnych klientów.
-
Anonimowy
Gość19 lutego 2009 o 16:36Liczba postów: 139185Zypolek pisał, że stawki wyjściowe i w pakietach w TT maleją wraz ze stażem. Dodałem tylko, że i tak stawki wyjściowe, bez obniżenia za staż, są niższe, niż w innych sieciach. Równa taryfa to coś innego- bo nie ma tam pakietów. Piszemy o czymś innym. W Heyah- w multipakiecie, stawki wyjściowe są inne. W Równej nie ma mowy o stawkach wyjściowych, bo są niezmienne.
-
Anonimowy
Gość20 lutego 2009 o 15:29Liczba postów: 139185Moimi głównymi parametrami są dwa: to, że w erze mam większość znajomych. I to, że z TT mogę sobie ustawić odpowiednią do nich taryfę, która mi pozwala na bardzo tanie i długie komunikowanie sie z ww gromadą. Ani Heyah, ani Plus, ani Orange nie dałyby mi takich oszczędnych opcji, jakie mam w TT.
-
Anonimowy
Gość23 lutego 2009 o 08:35Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość24 lutego 2009 o 09:14Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość24 lutego 2009 o 15:55Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość25 lutego 2009 o 11:34Liczba postów: 139185Te darmowe startery to nie tylko darmowe startery. mają dodatkowe funkcje, jak np. dodatkowe 300 minut do wykorzystania, albo na zawsze darmowe połączenia między dwoma numerami. W innych sieciach za coś takiego trzeba płacić, nikt ci tego nie da w darmowym starterze.
A czy rozdają? Startery trzeba zamówić w sklepie internetowym ery, czyli zamówi je sobie ktoś, kogo ta oferta interesuje.
W TT też opłaca się kupić starter, np. music stareter 30. Wydajesz 30 zł, 25 zł masz do wykorzystania i dodatkowo dostajesz kartę pamięci microSD 1G. I to się opłaca.
Jeśli chodzi o startery, to TT teraz ma najlepsze oferty na rynku. Zawsze wychodzi się na plus, a nie trzeba czasem nawet złotówki wydawać. -
Anonimowy
Gość4 marca 2009 o 08:41Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość5 marca 2009 o 09:09Liczba postów: 139185Ja koszystałam zawze z netu w komórce podczas podróży i czasami, jak długo utknęłam na uczelni. Wiecie, że z pomorza do wrocławia jedzie się 8 godzin? Można korzenie wypuścić i zakwitnąć w tym czasie! Nie zawsze biorę ze sobą laptopa – dużo waży, a poza tym – nie mam na nim netu. Nie wiedziałam, że jest możliwość sprawienia mu internetu na kartę, więc jak o tym usłyszałam ogarnął mnie entuzjazm. Nie potrzebuję mobilnego netu na abonament, bo na moje potrzeby "codzienne" limity i transfer są niewystarczające, ale zastanawiałam się nad nim, bo mogłabym korzystać w każdym meijscu w Polsce… a tak będę mogła internecić sporadycznie i za małe pieniądze
-
Anonimowy
Gość8 marca 2009 o 17:45Liczba postów: 139185Koszt "godziny" w necie jesteś s obie w stanie obliczyć, jak płcisz stawkę miesięczną. Tutaj płacisz za dokonany transfer. Możesz w ciągu godziny ściągnąć dwa maile textowe i wysłać dwie wiadomości, a możesz też włączyć pobieranie aktualizacji, gg, skype’a, obejrzeć 50 stron itp. No ale bez przesady – to nie jest internet do pobierania filmów. Transfer jest zalezny od nadajnika, ale generalnie jest za słaby na ekscesy. To jest internet do sporadycznego korzystania w postaci ściągania maili, może gadania na gg i przeglądania stron (i nie mam tu na myśli youTube). Nie wiem, jak mogło Ci wyjść dużo kasy. wpisałeś, że dziennie pobierasz 600 maili? Mnie wychodzi 2.40 zł. To dużo?
-
Anonimowy
Gość9 marca 2009 o 19:14Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość18 marca 2009 o 22:13Liczba postów: 139185Tyle, że ja ten net traktuję jako źródło internetu dodatkowe, a nie główne. Mogę się przez kilka dni powstrzymać przez downloadowaniem kilkudziesięciu mp3 i oglądania non stop filmików na uTube. Do takiego typowego mailowo-stronowego użytkowania ten net jest całkowicie wystarczający i tani.
-
Anonimowy
Gość29 marca 2009 o 14:34Liczba postów: 139185Swoją drogą sądziłem że Play Fresh, który chce być rewolucyjną ofertą, da również jakieś ciekawe stawki za internet w telefonie. A tu nic… Pod tym względem Heyah jest najatrakcyjniejsza.
Ale powiedzmy sobie szczerze- wojna cenowa i nowe promocje, które teraz się pojawiły, naprawdę wprowadziły duży zamęt w ofertach. Jest coraz lepiej, coraz większe pole wyboru. Można jeszcze taniej dzwonić do wszystkich. A TT dał ofertę- godzina rozmowy za 29gr, która zatrzyma wielu użytkowników w TT i pewnie przyciągnie nowych. -
Anonimowy
Gość31 marca 2009 o 18:41Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość31 marca 2009 o 22:06Liczba postów: 139185Ale wiecie co – przynajmniej rewolucyjne jest to, że play już nie obrzydza reklamami.
Z reklam jeszcze uznaję, że heyowa jest dobrze zrobiona. Wiecie: kontrast między czymś w żywym kolorze, a białym, dyżm tłem, od razu wiadomo, o co chodzi. pamiętasz potem o co chodziło i jeszcze dźwięk zwraca uwagę. -
Anonimowy
Gość3 kwietnia 2009 o 07:49Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość3 kwietnia 2009 o 14:20Liczba postów: 139185Którą sieć wybrać…szczerze mówiąc przy okazji wojny cenowej pojawiło się kilka bardzo podobnych oferty- taniej do wszystkich za 29gr i 25gr/min w pakiecie Heyah. Czyli wszędzie to samo lub podobnie Moim zdaniem zaczyna brakować unikatowych ofert, typu 29gr/godzinę rozmowy w TT. Bo jak wybrać między różowym, ciemno różowym i jasnoróżowym?
-
Anonimowy
Gość7 kwietnia 2009 o 12:46Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość8 kwietnia 2009 o 12:59Liczba postów: 139185GZG to opcja na najtańsze rozmowy wewnatrzsieciowe i na stacjonarne. To jest unikalny unikat Równa Taryfa jest bezkonkurencyjna, bo np. biorąc pod uwagę podwójne doładowania, które zdarzają się ostatnio często, to minuta rozmowy to koszt jakiś 26gr i to jeszcze z UE, a internet po prostu nie ma sobie równych. Szczerze mówiąc o takich stawkach to kiedyś mogliśmy sobie tylko pomarzyć
-
Anonimowy
Gość9 kwietnia 2009 o 10:11Liczba postów: 139185Moim zdaniem multipakiet jest nawet lepszy od RT. Dostaje się "taniej do wszystkich" za friko przy doładowaniu. Możesz doładowywać podwójnie ostatnimi czasy co drugi miesiąc. Dodatkowo dostajesz 10% za członkowstwo w klubie Heyah (które jest całkiem darmowe i całkiem bezproblemowe)… biorąc pod uwagę samo to 10%, minuta połączenia kosztuje 23 gr/min. A jak poszalejesz i postanowisz obliczyć jak to jest z tymi podwójnymi, to Ci pewnie wyjdzie jakieś 16 gr wkładu własnego/minuta do wszystkich sieci.
-
Anonimowy
Gość9 kwietnia 2009 o 16:11Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 kwietnia 2009 o 09:04Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 kwietnia 2009 o 10:49Liczba postów: 139185Nie do końca się z Tobą zgadzam, Bajadurka. Równa Taryfa przy podwójnym doładowaniu, jakich ostatnio było wiele w Heyah, daje jakieś 26gr/min do wszystkich, nawet do UE. Jest więc bardzo korzystna jako zwykła, równa taryfa. A do tego są tam tanie rozmowy międzynarodowe i najtańszy w Polsce internet.
-
Anonimowy
Gość15 kwietnia 2009 o 14:04Liczba postów: 139185Moim zdaniem segment tanich rozmów ze wszystkimi sieciami jest już nasycony i nie ma sensu wprowadzać kolejnej, podobnej oferty. Prócz Orange, która wyróżnia się tym, że jeszcze nijak nie zabrała głosu w wojnie cenowej, to najlepszym posunięciem był TT i wprowadzenie 29gr za godzinę rozmowy w sieci i na stacjonarki, Nie jest to kalka oferty innych operatorów, ale coś, co sprawia, że TT jest jedyny w swoim rodzaju i ultra korzystny.
-
Anonimowy
Gość16 kwietnia 2009 o 12:49Liczba postów: 139185Każda obniżka ma sens. Ale nie każda obniżka opłaca się klientowi i nie zawsze jest dla niego korzystna. Np. korzystne było zmniejszenie stawki w gzg w TT z 99gr na 29 gr. Ale co innego jest z Orange, jeśli np. użytkownik dzwoni głównie do sieci i korzysta z 3po3- czyli 3 wybranych numerów za grosze. Jeżeli zmniejszą stawki do innych sieci (dany użytkownik raczej nie dzwonił poza sieć) i w miejsce rozmów po 3 gr wsadzą rozmowy np. po 10 lub 15 gr/min- to jest to dla użytkownika podwyżka najczęściej wykonywanych połączeń- będzie musiał za nie zapłacić trzy lub pięć razy więcej.
Pop w Orange do dziś jest tak skonstruowany, że wybierasz na zasadzie "albo albo" (3po3 albo pakiet minut) usługi pozwalające zmniejszyć stawki rozmów do sieci. W TT możesz mieć i jedno i drugie (np. nzg i gzg lub nzg i pakiet), czyli opcji zmniejszenia stawek do sieci jest więcej. -
Anonimowy
Gość20 kwietnia 2009 o 13:01Liczba postów: 139185Podwójne doładowania w Erze naprawdę wychodzą równie korzystnie, jeśli nie korzystniej, niż stała obniżka cen. Dzięki temu w TT, odkąd pamiętam, czyli odkąd tam jestem, stawki wyjściowe do wszystkich sieci i stawki niższe wewnątrz sieci w praktyce wychodzą jakieś 40% taniej, niż to jest w cenniku. Czyli od dawna w TT i Heyah ceny są praktycznie znacznie niższe, niż teraz we freshu czy simplusie. Dzięki wojnie cenowej nawet pojawiła się godzina rozmowy za 29gr w TT- do sieci i na stacjonarki. Na dodatek w Heyah pakiet taniej do wszystkich- wychodzi jakieś 16gr/min połączenia z uzytkownikami innych sieci.
-
Anonimowy
Gość4 maja 2009 o 18:46Liczba postów: 139185Ja tak samo myślę i moim zdaniem wcale nie jest to głupie. Jak dotąd miałam masę rozrywek we wszystkie wakacje, mieszkam w dużym mieście, w którym dobrze podróżuje mi się komunikacją miejską, a na dodatek doskonale wiem, że w godzinach szczytu o wiele lepiej jest jechać tramwajem, jestem studentką i nie mam kasy na samochód, jak skończę studia i zacznę jakąś pracę, znów nie będę miała zbytnio kasy na samochód, więc skoro wiem, że nie będę miała samochodu przez kolejne x lat, a nawet zbytnio nie chcę go mieć, to po co robić prawo jazdy?
-
Anonimowy
Gość3 czerwca 2009 o 13:30Liczba postów: 139185W duzym mieście samochód nie przydaje się jako środek do komunikacji. Taniej i szybciej tramwajami/autobusami. Ewentualnie z moją K. jedziemy samochodem na zakupy do Lidla.
Najbardziej mnie rozbawiło, że nawet w segmencie konkursów samochodowych widać było konkurencję.Era zorganizowała konkurs: 100 mercedesów. Orange zorganizowało w odpowiedzi 150 bmw. -
Anonimowy
Gość5 czerwca 2009 o 12:00Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość10 czerwca 2009 o 10:24Liczba postów: 139185Spam jest wtedy, kiedy otrzymuje się wiadomość na którą nie wyraża się zgody, a tymczasem każdy się na to zgodził przy podpisaniu umowy z operatorem, regulamin jest również przy starterach (chyba). Smsy od Ery dostawałeś bo się na to zgodziłeś, ale info o takich konkursach jest raczej pożądane
-
Anonimowy
Gość14 czerwca 2009 o 13:18Liczba postów: 139185Zypolek, nikt nie kwestionuje tego, że dobrze, że przychodzi "spam" pod postacią informacji o konkursach, promocjach czy nowych ofert operatora. I można je chyba wyłączyć. Kwestia polega raczej na tym, że np. w TT dostałem kilka smsów o konkursie 100 mercedesów. W odpowiedzi Orange zorganizowało 150 BMW i zalewają ci komórkę smsami, dosłownie zalewają.
Kiedy miałem Ideę- takich rzeczy nie było. Potem wszedł Orange i program Profit. I albo zbierasz punkty w profit i dostajesz zalew spamu, albo nie dostajesz ani punktów, ani spamu. Może kiedy była Idea tego rodzaju promocje i reklamy nie były tak popularne. Ale Orange naprawdę zaspamowuje telefony orgomną ilością bezsensownych i niepotrzebnych smsów. -
Anonimowy
Gość19 czerwca 2009 o 08:13Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość23 czerwca 2009 o 20:06Liczba postów: 139185[quote="Boca":2v8pmx7i]Dokładnie, mam ten sam problem odkąd przystąpiłam do programu PROFIT, dostaję przynajmniej jednego smsa reklamowego dziennie. Nie wiecie czy można to jakoś wyłączyć?[/quote:2v8pmx7i]
Możesz wypisać się z programu Profit i nie będziesz dostawać SPAMu. Ale też nie będziesz czerpać profitów z racji uczestnictwa w programie Profit. Albo rybki, albo akwarium- czyli zalew.
-
Anonimowy
Gość25 czerwca 2009 o 13:28Liczba postów: 139185Nie ma co sobie nerwów popuszczać z powodu spamu. Po prostu widzisz, że jest- to kasujesz. Informacje od operatora zawsze sie przydają, ale w TT i pewnie w Heyah jest to dość zrównoważone. Ale drażnić może ten ciagły alarm, że przyszedł sms. A to info przyszło kolejne niepotrzebne info.
-
Anonimowy
Gość26 czerwca 2009 o 09:48Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość30 czerwca 2009 o 09:03Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość20 sierpnia 2009 o 11:09Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość27 sierpnia 2009 o 10:26Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość2 września 2009 o 17:18Liczba postów: 139185[quote="Bajadurka":1fp23w3u][quote:1fp23w3u]Orange Vegas dostępny jest za 99 zł w Zetafon Orange GO oraz od 1 zł w Orange Abonament i Orange MIX. [/quote:1fp23w3u][/quote:1fp23w3u]
99 zł w Zetafonie przy opcji prepaidowej i dostępny jest tylko w przypadku umowy na 36 miesięcy. Wygląda całkiem fajnie, ale nie wiadomo co to. Do tego ma strasznie słaby aparat (1,3mpx i tak przez trzy lata?). Sam mam w telefonie aparat 3,2 mpx, moja kobieta ma 5mpx. Choćby z tego względu lepiej rozejrzeć się za innym. Chyba, że komuś nie przydają się fotki w telefonie.
-
Anonimowy
Gość10 września 2009 o 14:49Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość11 września 2009 o 14:22Liczba postów: 139185ja to nie wiem – ja jestem cały czas w orangei myślę czy się nie przenieść, bo mam pre paida (fajne bo można z doładowań coś wyłapać – Happy Day albo minuty non stop) a z drugiej strony teraz w abonamencie oferują dużo minut miesięcznie i samsungo – tylko że umowa na 2 lata i nie wiem na co się zdecydować.
-
Anonimowy
Gość14 września 2009 o 14:18Liczba postów: 139185Dokładnie, bo w pre masz stawkę 29gr/min do wszystkich. W TT na przykład- potrójne doładowanie. W abo zwiążesz się umową i pozbawiasz się pola manewru. W pre masz dużą elastyczność, możesz wybrać najbardziej odpowiednią ofertę/ taryfę i w pełni korzystać z różnych promocji. Pre się zdecydowanie bardziej opłaca.
-
Anonimowy
Gość15 września 2009 o 07:33Liczba postów: 139185[quote="zypolek":jejw1k01]Za 36 miesięcy taka komórka będzie warta śmieszne grosze…[/quote:jejw1k01]
tu już nawet nie o telefon chodzi, ale o stawki – za 36 miesięcy to te stawki będą tak nieaktualne, że ludzie będą sobie w brodę pluli, że nie mogą umowy rozwiązać bez konsekwencji… -
Anonimowy
Gość17 września 2009 o 10:12Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość17 września 2009 o 12:13Liczba postów: 139185Moim zdaniem abonamenty przetrwaja tylko w sferze biznesowej. Pojedyncze osoby beda przewaznie wyberaly prepaidy. Tak mysle. Mysle, ze niedlugo zacznie sie bitwa abonamentowa wlasnie w tym sektorze. Firmy sa wdziecznymi, bo wiernymi klientami. Pierwsze zwiastuny tej rywalizacji juz sa zreszta (w orange 120 zl do wygadania za przejscie na ich firmowke).
-
Anonimowy
Gość18 września 2009 o 09:46Liczba postów: 139185Dokładnie tak Bajadurka. Podejrzewam, że ludziom było przykro, kiedy widzieli, że ceny w pre-paidach są dwa razy niższe niż w abo, a do takiej sytuacji dochodziło i wciąż dochodzi. Wielkiej wojny o klientów firmowych bym nie prorokował – żadna duża czy średnia firma nie zmieni operatora ze względu na 120 zł bonusu…
-
Anonimowy
Gość21 września 2009 o 07:22Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość30 września 2009 o 13:26Liczba postów: 139185[quote="Boca":3u2h6wq1]No więc właśnie, kiedyś dążyliśmy do jak najniższych stawek, teraz nie bez znaczenia pozostają także dodatkowe bonusy.[/quote:3u2h6wq1]
Jeśli chodzi o prepaidy, to teraz chyba właśnie te dodatkowe bonusy się liczą. Stawki wyjściowe chyba u wszystkich utrzymują się już na poziomie 29gr/min do wszystkich i to usługi dodatkowe świadczą o atrakcyjności oferty. Np. podwójne doładowanie w Heyah czy potrójne doładowanie w Tak Tak. Plus, 36,6 czy Orange też wprowadzają bonusowe doładowania, ale dają max. 20% ekstra.
-
Anonimowy
Gość7 października 2009 o 17:20Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość9 października 2009 o 12:08Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość9 października 2009 o 16:52Liczba postów: 139185Nizej zejść się da, ale na razie to nie ma sensu. W ciągu ostatnich miesięcy nastąpiła taka rewolucja w pre, że nie ma sensu drzeć się o kilka groszy, bo stawki wyjściowe do wszystkich są zadowalające. Orange może daje 100 minut dla tych, którzy zamiawiają przez net, ale w TT czy Heyah wszyscy użytkownicy, niezależnie od stażu, miejsca zamieszkania czy sposobu zasilania konta, mogą skorzystać z bonusowych doładowań typu podwójne czy potrójne doładowanie.
-
Anonimowy
Gość12 października 2009 o 12:11Liczba postów: 139185A moim zdaniem mozliwe jest jeszcze zmniejszenie ceny za minute, ale to za jakis czas, jak sieci przestawia sie na sprzedaz uslug przez siec. Tzn. jak cala siec sklepow bedzie generowala mniej kosztow (lokale, posrednicy, itp), ale to jeszcze jakis czas. Generalnie to u nas ze sprzedaza online jest jeszcze srednio, sklepy internetowe dopiero sie przyjmuja, a jezeli chodzi o naszych operatorow, to chyba orange najmocniej idzie w online, bo ciagle w ich sklepie jakies promocje sa, wieksze limity, minuty etc.
-
Anonimowy
Gość16 października 2009 o 09:39Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość22 października 2009 o 14:30Liczba postów: 139185[quote="Bajadurka":2ffbir1e]jeśli o działanie on-line chodzi to sieci działają na tak wielu płaszczyznach, że ciężko to nawet porównywać.[/quote:2ffbir1e]
Chyba nikt nigdy nie robił tego typu porównań. Porównywano internet w ofertach, stawki podstawowe, rozpoznawalność marek, ale jeśli chodzi o funkcjonalności stron internetowych- chyba jeszcze nikt na to nie wpadł.
-
Anonimowy
Gość26 października 2009 o 13:15Liczba postów: 139185 -
Anonimowy
Gość27 października 2009 o 21:42Liczba postów: 139185Dla mnie jasna jest strona Ery- odpowiednie zakładki dla klientów indywidualnych i biznesowych, do tego podział na abo, miksy, kartę, tt fon. Strona Heyah jest trochę przekombinowana: strasznie długo się wczytuje przez flesha, poza tym zmienili forum na stronie i już nie jest tak funkcjonalne.
-
Anonimowy
Gość30 października 2009 o 09:51Liczba postów: 139185
-
AutorWpisy