W starej EU (np. w De) już kilka lat temu w miejsce abo RTV pojawiła się tzw. 'opłata audiowizualna’, pobierana od każdego zamieszkałego adresu domostwa, gdzie jest ktoś zameldowany. Z tej opłaty – w dużym uproszczeniu ujmując – dorzuca się też częściowo artystom i twórcom za masowe oglądanie i słuchanie dzieł i utworów w sposób niekonwencjonalny (wobec typowego odbioru z radia lub telewizora), czyli korzystanych z wszelkiego typu odtwarzaczy CD/DVD, MP3/MP4, telefonów, smartfonów, tabletów, komputerów itp. itd. Tak jest rozparcelowywana ta opłata w cywilizowanych, tzw. 'starych’ krajach unijnych. Czy także w wolsce – tego nie wiem.