To Plej kazał sobie płacić za minuty, które pochodziły z asymetrii i to pomimo, że i tak na tym korzystał – w tym przypadku podwójnie.
Co do częstotliwości i internetu w Plej. Internet „mobilny” w plej jest tylko z nazwy mobilny, bo ze swoim zasięgiem przypomina raczej internet stacjonarny. Można zapomnieć o używaniu tego neta w trakcie podróży i przemieszczania się z miejsca na miejsce. No i jeszcze to kuszenie klientów nazwą 4G to już kolejne nieporozumienie w tej marnej jakości sieci.
Pozwolenie na oferowanie neta LTE powinny dostawać sieci, które wiedzą jak je wykorzystać np. Plus, który pomimo braku konkurencji oferuje maksymalne do osiągnięcia prędkości w całkiem rozsądnej cenie. Limity też są ok w dobrej cenie porównywalnej do tych samych limitów u innych operatorów w tym i Pleja oferującego bardzo wolny net zaledwie kilka Mb/s na mocno ograniczonym obszarze.