Oferując BlueConnect z laptopem i 'nielimitowanym transferem nocą od godz. 0:00 do 09:00′ ERA ukrywa fakt, że po wyczerpaniu 'dziennego’ limitu w danym miesiącu nakłada 'lejek’ do 16kb/s także na sesje nocne! Cóż za perfiny podstęp, którego nieświadomi są nawet przedstawiciele Ery w jej punktach w Polsce, a przynajmniej ci, do których się zwracałem ze smutną reklamacją. Mój sprzedawca twierdził, iż tego nie wiedział i wierzę mu. Ani słowa o tym w reklamach lub przed zawieraniem umów! Brak nocnego limitu zwabił także mnie, a kiedy po 2 tygodniach wyczerpałem swoje 'dzienne’ 5GB i spokojnie poczekałem na noc – byłem srodze zawiedziony, niemal zdruzgotany. Telefoniczni konsultanci BOK powoływali się na jakąś 'klauzulkę’ w regulaminie, ale dlaczego nie eksponują jej w ofercie? To tak, jak niegdysiejsze reklamy W3 w ich prepaidach: 29gr/min DO WSZYSTKICH, a pod spodem maczkiem: orócz play i cyfrowego polsatu (niemal nie do zauważenia nawet na bilbordach, o 30-sekundowych spotach video nie wspominając). Ale wtedy wybuchła afera słusznego oburzenia konsumentów i klausulki o wyższych stawkach do PLAY oraz CP stały się wyrazistsze.
Na erowy lejek 16kb/s dla 'nielimitowanych nocnych transferów’ po przekroczeniu dziennych limitów nie znajduję łagodniejszego określenia jak: MATACTWO!