Od 2027 roku sektor technologiczno-cyfrowy ma zostać objęty badaniami poziomu Local Content. To efekt rządowej strategii mającej zwiększać udział polskich przedsiębiorstw w strategicznych inwestycjach realizowanych w kraju. Ponad połowa Polaków deklaruje, że przy wyborze oprogramowania preferuje produkty polskiego pochodzenia, a 62 proc. uważa, że polskie rozwiązania technologiczne są równie dobre lub lepsze od zagranicznych.

 

Państwo zacznie mierzyć udział krajowych rozwiązań w gospodarce

Rządowa strategia „Local Content. Z korzyścią dla Polski” zakłada zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, energetycznych, obronnych i cyfrowych. W ramach prowadzonych działań Główny Urząd Statystyczny na początku zbada, jaki jest udział krajowych przedsiębiorstw w danych sektorach gospodarki. Pilotaż obejmie energetykę, a od 2027 roku badania mają zostać rozszerzone również na branżę technologiczno-cyfrową. To oznacza, że przy ocenie przedsiębiorstw – na przykład w procedurze przetargów publicznych – coraz większą rolę będą odgrywać nie tylko parametry produktów czy usług, ale również ich wkład w rozwój krajowej gospodarki. Coraz większego znaczenia mogą nabierać takie elementy jak tworzenie miejsc pracy, rozwój kompetencji, inwestycje w technologie czy budowa lokalnych łańcuchów dostaw. Dla polskich przedsiębiorstw oznacza to szansę na większy udział w publicznych inwestycjach wspierających rozwój gospodarki i nowych technologii.

 

– Local Content było dotąd raczej umownym hasłem niż precyzyjnym terminem. Obecnie oznacza on wartość towarów lub usług wyprodukowanych lub świadczonych przez podmiot krajowy. Podmiot krajowy to taki, który spełnia określone kryteria „krajowości”. Przy ustalaniu poziomu „krajowości” ocenie podlegać będzie nie tylko miejsce siedziby dostawcy czy rezydencja podatkowa, ale również dominujące miejsce prowadzenia działalności, zatrudnienie specjalistów w Polsce. Dla organizacji z szeroko pojętego sektora publicznego oznacza to konieczność szerszego spojrzenia na wybór dostawców technologii, również przez pryzmat bezpieczeństwa cyfrowego i odporności krajowej gospodarki – mówi Karolina Nazarewicz, Manager Działu Prawnego ClickMeeting. – Zamawiający wydatkujący środki publiczne nie powinien wyłącznie opierać się na kryterium najniższej ceny, ale również uwzględniać takie kryteria jak: jakość, bezpieczeństwo, dostępność serwisu czy całkowity koszt użytkowania. W praktyce oznacza to docenienie rozwiązań oferowanych przez lokalnych dostawców, takich jak ClickMeeting, z zapleczem serwisowym w Polsce i infrastrukturą cyfrową w Unii Europejskiej.

 

Local Content to również bezpieczeństwo cyfrowe

Według założeń strategii rozwój krajowych kompetencji technologicznych ma wspierać odporność gospodarczą oraz bezpieczeństwo państwa. Dotyczy to szczególnie usług cyfrowych, komunikacji online, przetwarzania danych i rozwiązań wykorzystywanych przez administrację publiczną oraz biznes. Stworzony w ramach strategii Kodeks Dobrych Praktyk wskazuje konkretne kryteria, które mają pomóc oceniać udział przedsiębiorstw w rozwoju polskiej gospodarki. Pod uwagę brane będą m.in. miejsce prowadzenia działalności, lokalizacja centrów decyzyjnych, odprowadzanie podatków w Polsce, struktura zatrudnienia, długość obecności firmy na krajowym rynku oraz skala działalności prowadzonej w kraju. Największą wagę mają mieć miejsce prowadzenia działalności oraz lokalizacja głównego ośrodka decyzyjnego przedsiębiorstwa.

 

Setki miliardów złotych dla gospodarki

Jak podkreśla Ministerstwo Aktywów Państwowych, w ciągu najbliższej dekady inwestycje w energetykę mają sięgnąć nawet 1 bln zł, natomiast na infrastrukturę kolejową, drogową i morską przeznaczone zostaną kolejne setki miliardów złotych. Według szacunków sama transformacja energetyczna do 2040 roku może wymagać nakładów rzędu 3,5 bln zł, a budowa pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu została wyceniona na około 190 mld zł. Jednym z kluczowych pytań pozostaje to, jaka część tej wartości zostanie wygenerowana przez krajowe przedsiębiorstwa.

W tym kontekście znaczenie Local Content wykracza poza wspieranie pojedynczych firm. Celem jest budowanie długoterminowych kompetencji, zwiększenie udziału polskich przedsiębiorstw w strategicznych projektach oraz wzmacnianie konkurencyjności krajowej gospodarki. W ten trend wpisuje się również sektor technologiczny, a idealnym przykładem jest platforma ClickMeeting – rozwija swoją technologię w Polsce, zatrudnia lokalnych specjalistów i pozostaje niezależnym przedsiębiorstwem z polskim kapitałem. Jest wybierany przez administrację rządową np. Urząd Ochrony Danych Osobowych oraz krajowe podmioty publiczne, jak Pomorski Urząd Wojewódzki czy Politechnika Krakowska. W praktyce oznacza to, że wartość generowana przez działalność firmy pozostaje w krajowej gospodarce, wspierając rozwój kompetencji cyfrowych oraz sektora nowych technologii.

 

Ponad 60 proc. Polaków uznaje polskie technologie za lepsze

Według badania „Dobre, bo polskie” zrealizowanego na zlecenie ClickMeeting, lidera rynku webinarów i spotkań online w Polsce, 55 proc. Polaków deklaruje, że przy wyborze usług technologicznych i oprogramowania preferuje rozwiązania polskiego pochodzenia. Jednocześnie 62 proc. respondentów uważa, że polskie rozwiązania technologiczne są równie dobre lub lepsze od zagranicznych, a tylko 3 proc. ocenia je gorzej. Rosnące zaufanie do krajowych dostawców wpisuje się w szerszy trend wzmacniania krajowej gospodarki i budowania odporności technologicznej. Coraz częściej znaczenie ma nie tylko funkcjonalność produktu, ale również miejsce rozwoju technologii, lokalizacja zespołów kompetencyjnych czy wpływ firmy na rozwój gospodarki.