21 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Kreatywności i Innowacji – dziś w coraz większym stopniu napędzanych przez sztuczną inteligencję. Aż 64% firm wskazuje, że AI wspiera rozwój innowacji w ich organizacjach . Jednocześnie wiele projektów napotyka trudności na etapie wdrożenia – i nie wynikają one z ograniczeń samych algorytmów czy technologii, lecz z infrastruktury, która nie nadąża za skalą i tempem przetwarzania danych. W efekcie rośnie luka między potencjałem technologii a jej rzeczywistym wykorzystaniem w biznesie.

Rozwój AI oznacza jednak nie tylko nowe możliwości, ale także gwałtowny wzrost liczby przetwarzanych danych i liczby użytkowników. Coraz więcej usług działa w czasie rzeczywistym, a ich odbiorcy są rozproszeni. W efekcie infrastruktura musi nadążać za rosnącą skalą i złożonością tych procesów. Podobne wyzwania widać już dziś także w Polsce – 54% organizacji ma problem z integracją AI z istniejącą infrastrukturą IT, a część projektów nie wychodzi poza etap pilotażu . W praktyce oznacza to, że o sukcesie wdrożeń AI coraz rzadziej decyduje sam algorytm, a coraz częściej architektura infrastruktury. Szczególnie wtedy, gdy muszą obsłużyć większą liczbę użytkowników lub działać w modelu rozproszonym.

To sprawia, że dotychczasowy model infrastruktury IT przestaje być wystarczający. Nawet dobrze zoptymalizowane środowiska nie zawsze zapewniają odpowiednią wydajność użytkownikom oddalonym od głównych centrów przetwarzania danych. Dlatego firmy coraz częściej odchodzą od jednego scentralizowanego modelu na rzecz podejścia rozproszonego. W praktyce oznacza to powstawanie lokalnych centrów danych – które umożliwiają przetwarzanie informacji bliżej użytkownika. Informacje nie muszą pokonywać długiej drogi, dzięki czemu wszystko działa szybciej i sprawniej. To właśnie nazywane jest infrastrukturą edge, a jej główną zaletą jest ograniczenie tzw. opóźnień (latency), czyli czasu, jaki zajmuje przesłanie danych między użytkownikiem a systemem.

Innowacje coraz częściej powstają i działają w czasie rzeczywistym. W efekcie wydajność i szybkość działania systemów zaczynają bezpośrednio wpływać na konkurencyjność firm. Infrastruktura centrów danych przestaje być jedynie zapleczem IT, a staje się jednym z fundamentów rozwoju nowych produktów i usług.

Znaczenie tego trendu widać również na rynku polskim. Dynamiczny rozwój usług cyfrowych i rozwiązań opartych na AI przekłada się na rosnące inwestycje w centra danych. Wartość rynku centrów danych w Polsce wyniosła 1,16 mld USD w 2024 roku i, według prognoz, może wzrosnąć do 2,78 mld USD do 2030 roku . To wyraźny sygnał, że infrastruktura staje się strategicznym obszarem inwestycji, decydującym o tempie wdrażania nowych technologii.

 

– Światowy Dzień Kreatywności i Innowacji podkreśla, jak dużą rolę w rozwoju nowych rozwiązań odgrywa dziś sztuczna inteligencja. Jednocześnie wdrażanie AI coraz częściej napotyka ograniczenia nie na poziomie samej technologii, ale infrastruktury, na której polega. Jeśli dane są zbyt daleko od użytkownika, nawet zaawansowane rozwiązania nie będą działały w czasie rzeczywistym ani w pełnej skali. Dlatego rośnie znaczenie modelu edge, czyli przetwarzania danych bliżej miejsca ich powstawania. To sprawia, że coraz bardziej kluczowe staje się nie tylko to, ile danych przetwarzamy, ale przede wszystkim – gdzie to robimy – mówi Sylwia Pyśkiewicz, dyrektor zarządzająca Equinix w Polsce.

 

W praktyce zdolność do wdrażania innowacji staje się czynnikiem decydującym o sukcesie biznesowym. Coraz częściej to właśnie infrastruktura umożliwia osiągnięcie tej skali.