Jak wynika z najnowszego raportu chińskiego dziennika DigiTimes, producenci sprzętu montujący swoje urządzenia w Chinach, są rozczarowani słabą sprzedażą tabletów, większość swojej uwagi poświęcają znów smartfonom. Jednak prace nad nowymi modelami tabletów nadal trawają. Na lokalnym rynku pojawił się ciekawy tablet z 8-calowym wyświetlaczem.

MeiYing MiniPad M11
Urządzenie z systemem Google Gingerbread 3.2 posiada 8-calowy ekran dotykowy o rozdzielczości 1024×768 pikseli i może pochwalić się dwiema kamerami (przednia 2.0 MPix, tylna 3.0MPix do wideorozmów), na pokładzie znajdziemy takze port HDMI i USB OTG. Sercem tabletu steruje procesor Rockchips RK2918 Cortex-A8 z zegarem 1,3GHz, wspomagany przez 512MB RAM RAM i 16GB wbudowanej pamięci Flash. Unikalnym rozwiązaniem jest wykorzystanie dwóch akumulatorów o łącznej pojemności 5000mAh (2x2500mAh). MeiYing MiniPad M11 ma wymiary 215 x 165 x 13.5 mm i waży ok. 385 g.
Niestety brak na razie informacji na temat ceny i dostępności w Europie.
Jak twierdzi DigiTimes, rozczarowanie producentów i konsumentów wynika głównie z niedoskonałego oprogramowania instalowanego w tabletach. Jak podaje producent interfejs użytkownika MeiYing MiniPad M11 został specjalnie stworzony dla tego modelu.
źródło: DigitalTendances
Kan
Kolejna cienizna… Ale warto się przyjrzeć jak w elektronice Chiny idą do przodu; tania siła robocza ale wszystkie nowinki techniczne z montowanych tam urządzeń są natyuchmiast instalowane w rzekomo rodzimych produktach i po cenach kosztu materiałów słabszej jakosci i taniej siły roboczej przedstawiają na rynku alternatywę – chińskie niezłe i tańsze. Błędne koło dla firm takich jak Motorola, Nokia, Ericsson, Phillips… Które głównie wkładają myśl techniczną a tak jak wiadomo to jest suma wiedzy i doświadczeń od wielu lat. Nawet tej wiedzy kiedy chiny odkulturaniały (reedukacja kulturalna) chńczyków a zamiast hut budowali tysiące dymarek (tak było). Tak jak multi-kulti tak i tania siła robocza w Chinach obraca się przeciwko „cwanym” koncernom, które nie maja siły by od Chin egzekwować należne prawa autorskie, patentowe. Na krótką metę dla nas konsumentów to dobrze bo taniej ale kiedy Oni staną się monopolistami wtedy zapłacimy im z nawiązką. Tak sie zaczyna dziać w produkcji procesorów… 🙁