Naukowcy z Fraunhofer Institute for Photonic Microsystems IPMS w Dreźnie opracowali technikę, która dzięki spektrometrowi pozwala ocenić jakość i stan żywności. To niedrogie i nie większe od kostki cukru urządzenie może w niedalekiej przyszłości być instalowane, na przykład, w smartfonach.
Rozwiązanie bazuje na spektrometrze bliskiej podczerwieni, który mierzy ilość wody, cukru, skrobi, tłuszczu i białka obecnych w produkcie. Urządzenie jest przy tym w stanie skontrolować również produkty zapakowane.

System emituje światło o szerokim pasmie, na przykład, na kawałek mięsa. I w zależności od jego składu, odbija ono różne długości fal z zakresu bliskiej podczerwieni. Odczytane spektrum pozwala naukowcom określić substancje obecne w badanej próbce.
Bez wątpienia nowością jest rozmiar spektrometru. Jest on o 30 procent mniejszy od kostki cukru, a do tego niedrogi w produkcji.
„Spodziewamy się, że spektrometry rozwijać się będą podobnie jak aparaty cyfrowe.” – stwierdził Heinrich Grüger z IPMS. „Aparat, który kosztował dziesięć lat temu 500 euro, dysponuje mniejszymi możliwościami niż ten, który dostajesz dziś za darmo w telefonie komórkowym.” – dodał.
Zwykle, spektrometry powstają z pojedynczych części, które trzeba ze sobą odpowiednio połączyć. Naukowcom z IMPS udało się część z tych elementów umieścić wprost na krzemowych płytkach. A przy tym te krzemowe płytki są na tyle duże, że za jednym razem mieszczą się na nich elementy dla kilkuset systemów bliskiej podczerwieni. Oznacza to, że naukowcy nie muszą już łączyć pojedynczych elementów, ale gotowe półprodukty. Inną zaleta takiego podejścia jest znacznie większa wytrzymałość takich elementów.
„Tworzymy aktualnie inteligentne algorytmy, które natychmiast analizują i rejestrują spektrum, porównują je z wzorcowymi i prezentują wynik analizy.” – stwierdził Grüger.
Zaprezentowane rozwiązanie ma potencjalnie o wiele szersze zastosowanie. Może, na przykład, posłużyć do wykrywania podróbek, sprawdzania czy karoseria samochodu nie była malowana czy wreszcie składu leków i kosmetyków.
źródło: automatyka.pl
Kan
Wtykasz smartfon w naleśnika… Łaps cię kelner i już znikasz! 😉
Jeśli pomoże mi to odróżnić w markecie świeże mięso od tego które było już dwukrotnie przepakowywane i myte, to jestem jak najbardziej za.
Niestety, nie da się sprawdzić czy produkt jest świeży za pomocą spektroskopii atomowej. Jedynie jaki jest skład chemiczny i to podstawowy, czyli zawartość podstawowych składników pokarmowych, w tym kaloryczność oczywiście. Innowacją jest tu tylko rozmiar urządzenia. Sama metoda wykorzystywana jest do szybkiej analizy żywności od kilkudziesięciu lat.
Tytuł artykułu wprowadza w błąd, chyba jak zwykle, bo dla dziennikarzy liczy się tylko jak przyciągnąć uwagę czytelnicza, a nie to czy treść jest zgodna z rzeczywistością. Wracając do tematu.
o kurka i co będzie z tą solą przemysłową i innymi świństwami w żywności i co z tą pomysłowością naszą co