Chyba sobie nie radzą z obsługą tej „niewielkiej” grupy abonentów, ale po 30 minutach oczekiwania na słuchawce mam propozycję dla mnie.
Obecnie – umowa podpisana w lutym b.r.: abonament 49,90 brutto (głosowe, SMS, MMS na komórkowe bez limitu + 2GB internetu) + 5 PLN brutto za nielimitowane do stacjonarnych = głosowe+SMS+MMS+2 GB za 54,90. (59,90 od września).
Oferta przy przejściu do JUMP!: 79,90 brutto, (głosowe, SMS, MMS na komórkowe bez limitu + 1,5 GB internetu LTE) + 90 minut do UE, 90 z UE + 500 MB w roamingu.
Podsumowując: zaproponowali mi 25 złotych podwyżki w związku z usługami, z których nigdy nie skorzystam (roaming na terenie UE) i okroili net o 500 MB w kraju. Z LTE nie korzystam i nie skorzystam – mój telefon nie obsługuje tej technologii – a tegoż również nie mam zamiaru zmieniać, bo spełnia wszystkie moje oczekiwania.
TM – rozstajemy się – już postanowione. Trzeba rozejrzeć się za innym operatorem.
P.S. I nie rozstaję się w związku z 5PLN/m-c tylko w związku z zasadami i odpowiedzialnością za to co podpisuję – a jednym z punktów umowy jest zastrzeżenie, że w trakcie trwania umowy nie można zmienić – o ile dobrze pamiętam – zestawu promocyjnego ani taryfy na inną. Rodzina 110 to chyba inna taryfa niż JUMP!??? Gratuluję T-M konsekwencji…
P.S. Rozmawiałem z prawnikiem z UKE w tej sprawie – ogólnie wg wstępnego rozeznania wszystko zgodne z prawem. My jako abonenci mamy 3 wyjścia: zmienić taryfę na mniej korzystną, dopłacać 5 PLN do tego co mamy obecnie albo zmienić operatora bez ponoszenia kosztów (kary umownej) – tylko „nowi” operatorzy chyba pobierają opłatę za aktywację karty sim przy przenoszeniu numeru – więc trzeba sobie przekalkulować koszty… Inną sprawą jest to, że spotkałem się już z głosami, że osoby które deklarowały zmianę operatora w związku z sytuacją są straszone karą umowną – bezprawnie i bezpodstawnie – tylko pytanie czy jest to niewiedza konsultantów czy świadome działanie operatora żeby zniechęcić nas do ucieczki od T-M.