Gość
7 maja 2014 o 14:33
Liczba postów: 138942
Monty Python.
Znam właściciela firmy od 28 lat (oczywiście nie miał wtedy jeszcze firmy, w piłę razem graliśmy).
Obsługiwałem go od 17 lat, wszystkie 7 telefonów sam mu sprzedałem.
A teraz nie mogę podpisać z nim kolejnych umów, bo jakiś geniusz zarządzania uznał, że klient powinien zostać przypisany na sztywno do prowincjonalnego punktu dilerskiego i nie ma opcji, żeby dopisać do niego opiekuna biznesowego.
Ja nie zarobię, T-Mobile nie zarobi.
A potem jak w tym dowcipie. Przychodzi nowy dyrektor do fabryki, analizuje i mówi „ja nie rozumiem, dlaczego nocna zmiana ma takie słabe wyniki…”.
A na fabryce baner ELEKTROWNIA SŁONECZNA…