Gość
2 września 2013 o 17:58
Liczba postów: 138784
Miałem to samo, wciskanie coraz bardziej mnie między młot a kowadło( po wcześniejszych moich słowach „NIE DZIĘKUJĘ”) dalej niby miła Pani przekonywała mnie, że to dla dobra moich bliskich…..
ROZŁĄCZYŁEM SIĘ!!!! :d
róbcie tak samo I BĘDZIECIE MIELI ŚWIĘTY SPOKÓJ:))