Śmieszą mnie porównania niektórych tutaj, osób które opowiadają się za nie zmuszaniem klientów do rejestracji, do bandytów, oszustów i kombinatorów. Ja mam abo, zarejestrowaną kartę więc nie boję się podawać swoich danych, ALE TO ODE MNIE ZALEŻY. Zarejestrowałem kartę, bo widzę tego plusy: możliwość przeniesienia numery czy uzyskania duplikatu. Ale jak czytam obraźliwe wpisy kogoś, kto pisze, że przeciw rejestracji są tylko gimbusy i przestępcy to mam ochotę dać mu w mor dę. Bo na jakiej podstawie tak pisze. Ktoś pisał, że u niego na osiedlu ktoś 3 razy wezwał straż pożarną. Więc ja go pytam: SKĄD WIESZ, ŻE NIE ZROBIŁ TEGO PO PIJAKU Z ZAREJESTROWANEGO TELEFONU, ALBO ZAREJESTROWANEGO TELEFONU KOLEGI, KTÓRY POSZEDŁ NA IMPREZCE DO KIBELKA, TAK DLA ŻARTU? Wg raportu UE Polska jest jednym z najbardziej inwigilujących swoich obywateli krajem w Unii, a Wy jeszcze piszecie, że to za mało, bo służby chciałyby więcej. Skoro służby mają już prawie najwięcej uprawnień w Unii, to czy myślicie że ci państwowi bandyci mają problem, ze znalezieniem kogoś kto łamie prawo? Przestępcą jest ten kto łamie prawo, a nie ten kto jest za nierejestrowaniem karty. Niektórym się chyba czasy pomyliły.