Start Forum Odpowiedz na:

LesH
Uczestnik
Liczba postów: 3876

Względnie sprawiedliwa dla abonamentowców byłaby ulga w abonamencie, procent od ilości 'siekniętych’ dni utrudnienia/uniemożliwienia korzystania z usług w sieci przez swoich abonentów w stosunku do ilości dni miesiąca rozliczeniowego. I tak np. za 2 dni 'utrudnieniowe’ byłoby to np. 2 : 30 x 100% = ponad 6,66%. Przy niziuńkich abonamentach od ok. 30 zł/mies byłoby to 2 zł, przy internecie BlueConnect z abo przyjmijmy 100 zł/mies byłoby to jakieś 6,66 zł a przy najwyższych abonamentach rzędu 300-400 zł/mies byłoby to już 20-26,66 zł. A prepaidowcom… nie wiem, jak możnaby wynagrodzić, co możnaby dać?… Może faktycznie 10 minut do wszystkich wielkich W3 oraz na stacjonarne, wymiennych na 20 mmsów lub 40 smsów?… Wyłganie się dziesięcioma minutkami wymiennymi na 40 smsów do wszystkich jak leci, także klientów biznesowych, mających umowy na spore abonamenty – to kpina w biały dzień! Nie pozostawię suchej nitki na operatorze, który prawie darmo próbuje się wyłgać za utrudnienia, ponieważ nawet, jeśli przyczyną jest uszkodzenie spowodowane działaniem firm/osób trzecich, to myślicie, że T-Mobile nie będzie się dochodzić sowitych odszkodowań i nie otrzyma ich?… Nie mówiąc o tym, że są z pewnością ubezpieczeni i od asekuracji też zgarną swoje. Koniec końców Ti-Mobajl zarobi na tej awarii sporo, a tym, którzy tak naprawdę ucierpieli w mniejszym lub większym – czasem ogromnym – stopniu, swoim klientom, proponują żenujący ochłapik. Nie pozostawiam suchej nitki na firmie, która tak postępuje wobec swych klientów, szczególnie dlatego, że jestem klientem biznesowym także polskiego T-Mobile.