Start Forum Odpowiedz na:

Anonimowy
Gość
Liczba postów: 137815

ja już smsów nie piszę. Ale fakt, w slangu młodzieżowym nei bardzo się orientuję. Choć z kontekstu czasem wydaje mi się, że rozumiem o co chodzi. Mi, z wiekiem, przeszło pisanie smsów. A może dlatego piszę tak niewiele, że po prostu bardziej opłaca mi się zadzwonić? Kiedy byłem w Happy w TT, były jeszcze pakiety kombinowane: minuty były wymienialne na smsy w stosunku 1 minuta=4 smsy. wolałem zadzwonić, bo w minutę rozmowy przekazywałem więcej, niż jednym smsem I chyba tak już zostanie.