Start › Forum › Operatorzy › Operatorzy komórkowi › W Kielcach i w Gdańsku nie chcą masztów telefonii komórkowej › Odpowiedz na: W Kielcach i w Gdańsku nie chcą masztów telefonii komórkowej
Jezeli nie wiadomo o co chodzi, to zwykle jest to kasa. W moim miescie powstal masz Orange. W miejscu, gdzie teoretycznie nikt nie powinien sie przyczepic – tereny hutnicze. Po tym jak podwykonawca postawil kratownice i zaczal instalowac anteny i okablowanie w kontenerze znalazla sie grupa ludzi, ktorym nagle pogorszylo sie zdrowie od niedzialajacego jeszcze masztu. Z tego co pamietam to masztu podciagniete bylo swiatelko. Jakies 400 metrow do studzienek TP. Teraz policzcie sobie: koszty pozwolen budowlanych, pozwolenie radiowe + koszt robocizny podwykonawcy. Na oko wrzucili w to jakies 300 tysiecy bez uruchomienia stacji. Mom zdaniem winne sa lokalne samorzady, ktore nie informuja dostatecznie o budowie takich obiektow np. w gazetach. Zeby zaden oszolom nie mogl powiedziec, ze masz odzialowywuje zle na jego zdrowie tj. psuje mu widok z okna.