Anonymous
Guest
Liczba postów: 137232

Pani Karolinko,

uśmiałem sie troszkę czytając Pani "rady", ponieważ mogą one świadczyć o tym, że raczej nie miała Pani do czynienia z zakupem na aukcjach towaru, z którego nie była Pani zadowolona lub transakcja poszła zupełnie innym torem niż wcześniejsze ustalenia. Przez kilka lat byłem użytkownikiem chyba największego w Polsce serwisu aukcyjnego. Dokonałem ok. 20 transakcji zakupu, z czego w przypadku 15 byłem niezadowolony. A to wysłano towar na zupełnie inny adres niż ten, który wcześniej uzgodniłem ze sprzedającym, a to towar nie odpowiadał zupełnie opisowi, a to po otrzymaniu towaru i próbie zainstalowania go napotkałem na kłopoty, które musiałem rozwiązywać sam, ponieważ sprzedający, który posiadał ponad 30 tys. pozytywnych komentarzy nie miał czasu odpowiedzieć na moje zapytanie. W tym momencie chciałbym przestrzec potencjalnych użytkowników serwisów aukcyjnych, aby w ogóle nie brali pod uwagę ogromniej ilości pozytywnych komentarzy sprzedających, ponieważ w żadnym razie nie świadczą one o ich solidności, a tylko o tym, że jest to jakiś wielki sklep, albo hurtownia, a ich właściciele lub pracownicy odpowiadają na maile z pytaniami do momentu dokonania wpłaty, potem, gremialnie nabierają wody w usta i trzeba sobie radzić samemu. Najgorsze jest jednak to, że właściciele serwisu aukcyjnego, w spornych sytuacjach zawsze stają po stronie sprzedających. Oczywiście, jeżeli jest to ewidentny oszust, pomagają, ale ja miałem taką sytuację, że towar zareklamowany, sprzedawca kazał mi odesłać, a potem oczywiście nie zwracał pieniędzy. Poprosiłem o pomoc administratora serwisu, na co otrzymałem odpowiedź, że w ostateczności mogę sobie sprawę zgłosić na Policję. To fakt, tylko, że sprawa dotyczyła towaru o wartości 18 zł, więc Policja nawet by ze mną rozmawiać nie chciała. Wystarczy tylko w takiej sytuacji zawiesić konto sprzedającego i dać czas obydwu stronom na wyjaśnienie sporu, co zmobilizowałoby sprzedających do szybszego kontaktu z kupującym i rozwiązania problemu, a potem, w razie racji po stronie sprzedającego, kupującego ukarać (np. ostrzeżenie, a po drugim takim incydencie wykreślić go z grona użytkowników serwisu) lub odwrotnie. Tego się jednak nie robi ze względu na to, że to sprzedający są źródłem dochodów właścicieli serwisów aukcyjnych i lepiej, i łatwiej, żeby to kupujący musieli wysłuchiwać bzdur typu: "przepraszamy, że pieniążki zwracamy po 50 dniach, ale pracownik, który pana obsługiwał poszedł na urlop" niż poczynić proste i niezwykle skuteczne kroki, by od jednej i drugiej strony transakcji wymóc uczciwość. Przecież sprzedający, który ma niejednokrotnie kilkaset wystawionych aukcji, gdyby wiedział, że grozi mu zawieszenie konta, a tym samym spadną mu dochody, nie ryzykował by i z pewnością "wyznaczyłby zastępcę pracownika urlopowanego". Miałem też przypadek złamania regulaminu przez sprzedającego zarejestrowanego jako firma. Ewidentne dowody przedstawiane w tej sprawie administratorowi serwisu aukcyjnego zostały przemilczane, a sprzedający "działa" z powodzeniem do dnia dzisiejszego. Wiele by jeszcze opisywać nieudanych transakcji, ale chyba najbardziej żenująca sytuacja jaka mi sie przydarzyła miała miejsce w momencie kiedy postanowiłem zamknąć swoje konto. Otóż otrzymałem informację, że owszem, ale najpierw muszę uregulować zaległość wobec rzeczonego serwisu (raz kiedyś próbowałem coś sprzedać, ale mi się nie udało) w wysokości 20 groszy!!!, w przeciwnym razie nie zamkną mojego konta. Zapłaciłem za przelew kilka razy więcej niż moja zaległość, ale teraz jestem szczęśliwym człowiekiem.

Reasumując, w moim mniemaniu zakupów na aukcjach mogą dokonywać tylko ci, którzy mają… farta, ponieważ nie tam uczciwych reguł i co gorsza w razie kłopotów znikąd pomocy.

Pozdrawiam.